1
00:00:01,000 --> 00:00:05,000
Z angielskiego przetłumaczył:

2
00:00:05,000 --> 00:00:09,000
SQADER@PS.PL

3
00:05:31,000 --> 00:05:35,000
Spójrz za okno...

4
00:05:37,000 --> 00:05:42,000
Czy to ci nie przypomina chwili, gdy płynąłeś statkiem...

5
00:05:42,000 --> 00:05:44,000
I później tamtej nocy

6
00:05:44,000 --> 00:05:48,000
leżałeś, patrząc w sufit

7
00:05:48,000 --> 00:05:51,000
a woda w twoich myślach

8
00:05:51,000 --> 00:05:54,000
nie odróżniała się od widnokręgu

9
00:05:54,000 --> 00:05:58,000
i pomyślałeś sobie: "Dlaczego krajobraz

10
00:05:58,000 --> 00:06:00,000
się przesuwa

11
00:06:00,000 --> 00:06:04,000
skoro... statek nie płynie?"

12
00:06:07,000 --> 00:06:11,000
I również... Skąd właściwie jesteś?

13
00:06:11,000 --> 00:06:15,000
- Cleveland.
- Cleveland.

14
00:06:18,000 --> 00:06:21,000
- Lake Erie.
- Erie.

15
00:06:21,000 --> 00:06:27,000
Masz tam rodziców w, eee, Erie?

16
00:06:27,000 --> 00:06:31,000
Odeszli niedawno.

17
00:06:33,000 --> 00:06:36,000
Więc, eee

18
00:06:36,000 --> 00:06:40,000
czy masz żonę...

19
00:06:41,000 --> 00:06:43,000
w Erie?

20
00:06:43,000 --> 00:06:46,000
Nie.

21
00:06:46,000 --> 00:06:49,000
-Narzeczoną?
-No, więc ja...

22
00:06:49,000 --> 00:06:53,000
miałem jedną,
ale, um,

23
00:06:53,000 --> 00:06:57,000
ona się rozmyśliła.

24
00:06:58,000 --> 00:07:03,000
-Znalazła sobie kogoś innego.
-Nie.

25
00:07:03,000 --> 00:07:07,000
Tak, znalazła.

26
00:07:08,000 --> 00:07:12,000
Jednakże to nie wyjaśnia...

27
00:07:12,000 --> 00:07:15,000
dlaczego pokonałeś
całą tą drogę tutaj,

28
00:07:15,000 --> 00:07:19,000
całą drogę tutaj do piekła.

29
00:07:20,000 --> 00:07:22,000
Ja, uh,

30
00:07:22,000 --> 00:07:26,000
dostałem pracę
w mieście Machine.

31
00:07:26,000 --> 00:07:29,000
Machine? To jest
Sam koniec linii.

32
00:07:29,000 --> 00:07:33,000
-Naprawdę?
-Tak.

33
00:07:35,000 --> 00:07:37,000
No cóż, Ja...

34
00:07:37,000 --> 00:07:41,000
otrzymałem list...

35
00:07:42,000 --> 00:07:44,000
od ludzi z Dickinson's
Metal Works...

36
00:07:44,000 --> 00:07:46,000
Oh.

37
00:07:46,000 --> 00:07:49,000
zapewniający mi
tam pracę.

38
00:07:49,000 --> 00:07:51,000
Naprawdę?

39
00:07:51,000 --> 00:07:54,000
-Tak, jestem księgowym.

40
00:07:54,000 --> 00:07:59,000
Tego nie wiem,
bo, uh, nie umiem czytać,

41
00:07:59,000 --> 00:08:03,000
ale, uh, powiem ci jedno:

42
00:08:04,000 --> 00:08:07,000
Nie ufałbym słowom spisanym
na kawałku papieru,

43
00:08:07,000 --> 00:08:12,000
zwłaszcza z "Dickinson"
z miasta Machine.

44
00:08:12,000 --> 00:08:18,000
-To tak jakbyś
znalazł własny grób.

45
00:08:18,000 --> 00:08:22,000
Spójrz. 
Strzelają do bizona.

46
00:08:26,000 --> 00:08:28,000
Rząd mówi...

47
00:08:28,000 --> 00:08:34,000
...że zabito ich milion
tylko w ostatnim roku.

48
00:13:10,000 --> 00:13:16,000
Przepraszam pana bardzo. Czy mógłby pan
wskazać mi drogę do biura?

49
00:13:19,000 --> 00:13:23,000
Dziękuję.

50
00:13:47,000 --> 00:13:50,000
Przepraszam.

51
00:13:50,000 --> 00:13:53,000
Przepraszam.
Jak się pan miewa?

52
00:13:53,000 --> 00:13:57,000
Jestem Bill Blake,
pana nowy księgowy z Cleveland.

53
00:13:57,000 --> 00:14:01,000
Co do diaska
ty tu robisz?

54
00:14:01,000 --> 00:14:05,000
No cóż, uh, mam tu
ten list...

55
00:14:05,000 --> 00:14:11,000
który potwierdza
moje stanowisko tutaj.

56
00:14:11,000 --> 00:14:14,000
Ten list został
wysłany dwa miesiące temu.

57
00:14:14,000 --> 00:14:17,000
Co sprawia, że jest pan
spóźniony o miesiąc.

58
00:14:17,000 --> 00:14:23,000
To jest pan Olafsen.
On jest naszym nowym księgowym.

59
00:14:26,000 --> 00:14:31,000
Przepraszam. Wydaje mi się,
że nastąpiła tutaj jakaś pomyłka.

60
00:14:31,000 --> 00:14:33,000
-Niech pan, panie Black, posłucha.
-Blake.

61
00:14:33,000 --> 00:14:38,000
Jestem bardzo zajętym człowiekiem,
zaś Pan Dickinson nie płaci mi za czcze gadanie.

62
00:14:38,000 --> 00:14:43,000
Jestem pewien, że nie, jednakże ten list potwierdza moje stanowisko tutaj.

63
00:14:43,000 --> 00:14:47,000
Aby tu dojechać wydałem wszystko co miałem,
 wszystko co mi zostało po pogrzebie rodziców.

64
00:14:47,000 --> 00:14:51,000
Niech pan posłucha, panie Black,
mam dużo pracy,

65
00:14:51,000 --> 00:14:55,000
a to nie jest mój problem.

66
00:14:55,000 --> 00:15:01,000
Chciałbym mówić z panem Dickinsonem.

67
00:15:08,000 --> 00:15:10,000
Nie sądzę
aby chciał z nim pan rozmawiać.

68
00:15:10,000 --> 00:15:13,000
Jednakże nalegam na rozmowę 
z panem Dickinsonem, sir.

69
00:15:13,000 --> 00:15:15,000
Nalega pan?

70
00:15:15,000 --> 00:15:19,000
-Nalegam.
-Nalega pan?

71
00:15:20,000 --> 00:15:24,000
Tak, nalegam.

72
00:15:26,000 --> 00:15:32,000
Idź więc, młodzieńcze.
Tam są drzwi.

73
00:15:32,000 --> 00:15:34,000
Bardzo dobrze.

74
00:15:34,000 --> 00:15:37,000
Idź więc!

75
00:15:37,000 --> 00:15:41,000
Tak, pójdę.

76
00:15:54,000 --> 00:15:57,000
Halo?

77
00:15:57,000 --> 00:16:01,000
Panie Dickinson?

78
00:16:29,000 --> 00:16:31,000
Kim do cholery jesteś?

79
00:16:31,000 --> 00:16:35,000
I skąd wytrzasnąłeś ten cholerny
strój klowna? Z Cleveland?

80
00:16:35,000 --> 00:16:39,000
Prawdę mówiąc, tak, sir.

81
00:16:39,000 --> 00:16:43,000
Mam go, uh,
z Cleveland.

82
00:16:43,000 --> 00:16:45,000
A co, do cholery,
robisz w moim biurze?

83
00:16:45,000 --> 00:16:48,000
No cóż, ja-ja-ja przyszedłem
porozmawiać o mojej pracy.

84
00:16:48,000 --> 00:16:53,000
Jedyną pracą jaką tu możesz dostać to
wąchanie kwiatków od dołu przez sosnową deskę.

85
00:16:53,000 --> 00:16:57,000
A teraz wynoś się.

86
00:16:58,000 --> 00:17:02,000
Dziękuję Panu,
bardzo.

87
00:17:20,000 --> 00:17:26,000
Wracać do pracy,
Panie Olafsen.

88
00:18:17,000 --> 00:18:21,000
[Blake] Przepraszam.

89
00:19:07,000 --> 00:19:09,000
Przepraszam.

90
00:19:09,000 --> 00:19:12,000
Przepraszam bardzo.

91
00:19:12,000 --> 00:19:16,000
Najmocniej przepraszam, sir.

92
00:19:17,000 --> 00:19:21,000
Czy mogę prosić butelkę?

93
00:20:29,000 --> 00:20:35,000
Bardziej nam się podobałaś
gdy byłaś kurwą.

94
00:20:35,000 --> 00:20:39,000
Kretyn.

95
00:20:40,000 --> 00:20:44,000
Cholera !

96
00:20:51,000 --> 00:20:57,000
A może jeszcze
namalujesz mi tu portret?

97
00:20:59,000 --> 00:21:02,000
Przepraszam.

98
00:21:02,000 --> 00:21:05,000
-Proszę pozwolić mi pomóc. Mam jeden.
-On już jest nic nie wart. Zniszczony.

99
00:21:05,000 --> 00:21:09,000
-Drugi.
- Do niczego.

100
00:21:10,000 --> 00:21:14,000
-O, uwaga.

101
00:21:14,000 --> 00:21:16,000
Proszę uważać.

102
00:21:16,000 --> 00:21:19,000
- Wszystko w porządku? Nic Ci się nie stało?
- Tak, w porządku.

103
00:21:19,000 --> 00:21:23,000
Proszę. Poczęstuj się.
Może masz ochotę na drinka?

104
00:21:23,000 --> 00:21:27,000
Dzięki.

105
00:21:36,000 --> 00:21:40,000
Przepraszam Cię.

106
00:21:40,000 --> 00:21:45,000
Czy mógłyś mnie stąd
odprowadzić?

107
00:21:45,000 --> 00:21:49,000
-T-Tak. Pewnie.
-Tak?

108
00:21:49,000 --> 00:21:53,000
Tylko wezmę
moją walizkę.

109
00:21:59,000 --> 00:22:03,000
-W tą stronę.
-Dobrze.

110
00:22:04,000 --> 00:22:07,000
-O, cholera.

111
00:22:07,000 --> 00:22:12,000
Odnoszę wrażenie, że ten facet był kompletnie pijany.

112
00:22:12,000 --> 00:22:18,000
-Miałem zamiar coś powiedzieć, 
ale nie chciałem sprawiać kłopotu.
-Nie szkodzi, tak jest dobrze..

113
00:22:23,000 --> 00:22:27,000
To mój pokój.

114
00:22:28,000 --> 00:22:34,000
Nie oczekiwał... żadnych gości.

115
00:22:49,000 --> 00:22:53,000
-Podoba Ci się?
-Tak, jest bardzo ładny.

116
00:22:53,000 --> 00:22:57,000
Te wszystkie kwiaty. Ojej.

117
00:22:57,000 --> 00:23:00,000
One naprawdę
są piękne.

118
00:23:00,000 --> 00:23:02,000
Tak. Dziękuję.

119
00:23:02,000 --> 00:23:06,000
Nie ma za co.

120
00:23:08,000 --> 00:23:12,000
Robię je z papieru.

121
00:23:20,000 --> 00:23:22,000
Jak kiedyś zdobędę pieniądze,

122
00:23:22,000 --> 00:23:26,000
zaczne je robić z tkaniny.

123
00:23:26,000 --> 00:23:29,000
Z jedwabiu.

124
00:23:29,000 --> 00:23:33,000
I dodam po kropelce perfum...

125
00:23:34,000 --> 00:23:37,000
Francuskich perfum...

126
00:23:37,000 --> 00:23:41,000
do każdego.

127
00:23:47,000 --> 00:23:51,000
Jak ten pachnie?

128
00:23:51,000 --> 00:23:57,000
-Jak papier.
-No cóż, to jest papier.

129
00:24:06,000 --> 00:24:11,000
Hey, Bill.
Masz trochę tytoniu?

130
00:24:11,000 --> 00:24:15,000
-Nie, ja nie palę.
-Kurcze.

131
00:24:16,000 --> 00:24:20,000
Au!

132
00:24:21,000 --> 00:24:25,000
Uważaj, jest naładowany.

133
00:24:26,000 --> 00:24:29,000
Po co ci on?

134
00:24:29,000 --> 00:24:33,000
Bo jesteśmy w Ameryce

135
00:24:42,000 --> 00:24:46,000
Charlie.

136
00:24:56,000 --> 00:24:59,000
Wiesz co, Thel,

137
00:24:59,000 --> 00:25:03,000
Ja nigdy nie chciałem abyśmy się rozstali.

138
00:25:03,000 --> 00:25:06,000
Wiem, że powiedzieliśmy, 
że wszystko skończone

139
00:25:06,000 --> 00:25:10,000
i tak dalej, ale...

140
00:25:12,000 --> 00:25:16,000
byłaś zawsze w moim sercu, Thel.

141
00:25:16,000 --> 00:25:20,000
Zawsze.

142
00:25:21,000 --> 00:25:23,000
Ja, uh...

143
00:25:23,000 --> 00:25:25,000
Przyniosłem Ci, uh...

144
00:25:25,000 --> 00:25:29,000
No, podarek.

145
00:25:36,000 --> 00:25:38,000
Podarek?

146
00:25:38,000 --> 00:25:42,000
No, ja...

147
00:25:42,000 --> 00:25:45,000
Ja-ja chciałem...

148
00:25:45,000 --> 00:25:48,000
I, no...

149
00:25:48,000 --> 00:25:54,000
Ja-ja chciałem Cię przeprosić, Thel,

150
00:25:54,000 --> 00:25:57,000
za, uh,

151
00:25:57,000 --> 00:26:01,000
za najście.

152
00:26:02,000 --> 00:26:08,000
Ja i tak ciebie nigdy nie kochałam.

153
00:26:10,000 --> 00:26:14,000
Nie, Charlie.

154
00:26:14,000 --> 00:26:20,000
- Ja nigdy nie przestałem Cię kochać, Thel.
-Nie !

155
00:26:56,000 --> 00:27:00,000
Thel.

156
00:28:39,000 --> 00:28:42,000
Masz metal białego człowieka
tuż przy sercu.

157
00:28:42,000 --> 00:28:48,000
Próbowałem go wyciąć,
lecz jest zbyt głęboko.

158
00:28:48,000 --> 00:28:50,000
Nóż przeciął by
twoje serce...

159
00:28:50,000 --> 00:28:54,000
i uwolnił ducha ze środka.

160
00:28:55,000 --> 00:29:01,000
Głupi, pieprzony biały człowiek.

161
00:29:15,000 --> 00:29:19,000
Masz jakiś tytoń?

162
00:29:19,000 --> 00:29:23,000
Nie palę.

163
00:29:55,000 --> 00:29:58,000
Hej, Wilson,
masz jakiś zbędny tytoń?

164
00:29:58,000 --> 00:30:04,000
No cóż, oczywiście nie masz
zbędnego tytoniu. A ty?

165
00:30:06,000 --> 00:30:12,000
Kurcze. Ty jeszcze
jesteś za młody aby palić.

166
00:30:18,000 --> 00:30:22,000
-Ahh!

167
00:30:32,000 --> 00:30:36,000
Pan John Dickinson.

168
00:30:43,000 --> 00:30:47,000
Ostaniej nocy,
mój młodszy syn, Charlie...

169
00:30:47,000 --> 00:30:49,000
Panie, błogosław jego duszę...

170
00:30:49,000 --> 00:30:54,000
został zastrzelony z zimna krwią
tu w naszym hotelu.

171
00:30:54,000 --> 00:30:59,000
Bezlitosny morderca,
znany jako Bill Blake,
zastrzelił także pannę Thel Russel,

172
00:30:59,000 --> 00:31:02,000
narzeczoną
mojego ukochanego syna.

173
00:31:02,000 --> 00:31:07,000
Poza tym wszystkim, ukradł
bardzo pojętnego i wartościowego konia,

174
00:31:07,000 --> 00:31:13,000
pięknego, młodego srokacza, który był
własnością stadniny mojej rodziny.

175
00:31:13,000 --> 00:31:17,000
Kurna, srokacz nie jest
koniem po którym można tęsknić
prawdę mówiąc.

176
00:31:17,000 --> 00:31:21,000
Zamknąć się!

177
00:31:32,000 --> 00:31:36,000
Was trzech jest podobno
najlepszymi zabójcami ludzi i Indian...

178
00:31:36,000 --> 00:31:39,000
w tej połówce Świata.

179
00:31:39,000 --> 00:31:43,000
Cole Wilson.
Twoja reputacja już jest legendą.

180
00:31:43,000 --> 00:31:46,000
Wiem, że tobie mogę zaufać.

181
00:31:46,000 --> 00:31:50,000
Conway Twill, jesteś naprawdę
dobrym zabójcą,

182
00:31:50,000 --> 00:31:54,000
ale pamiętaj, by trzymać swoją
jadaczkę zamkniętą.

183
00:31:54,000 --> 00:31:57,000
I Johnny
"The Kid"Pickett.

184
00:31:57,000 --> 00:32:00,000
Krąży plotka, że
zastrzeliłeś 14 ludzi.

185
00:32:00,000 --> 00:32:02,000
Nie wydaje mi się, abyś
 w ogóle widział tyle wiosen,

186
00:32:02,000 --> 00:32:06,000
i nawet nie zamierzam mówić
co naprawdę o tobie myślę.

187
00:32:06,000 --> 00:32:09,000
-Ja zawsze pracuję sam.
-Uh, przepraszam, Panie Dickinson,

188
00:32:09,000 --> 00:32:14,000
ale, no, tak się składa, że ja też
nigdy nie pracowałem z kimś innym.

189
00:32:14,000 --> 00:32:17,000
-Ani ja.
-Uh, no, ja też z nikim nie pracowałem.

190
00:32:17,000 --> 00:32:20,000
Zamknąć się!

191
00:32:20,000 --> 00:32:24,000
Mój chłopak Charlie nie żyje!

192
00:32:25,000 --> 00:32:30,000
Więc, tym razem nie proszę.
Ja rozkazuję,

193
00:32:30,000 --> 00:32:35,000
i jeśli komuś się to
nie podoba, to mogę pokazać jakim 
strzelcem jestem ja.

194
00:32:35,000 --> 00:32:39,000
Dobra, ten skurwiel
nie mógł uciec za daleko.

195
00:32:39,000 --> 00:32:42,000
No więc, umówmy się
Panie Dickinson,

196
00:32:42,000 --> 00:32:45,000
Myślę, że najlepiej będzie
uh, jak zaczniemy z samego rana.

197
00:32:45,000 --> 00:32:48,000
To znaczy, jest teraz popołudnie,

198
00:32:48,000 --> 00:32:54,000
ale zanim się przygotujemy i spakujemy...

199
00:32:59,000 --> 00:33:03,000
Chcę go tu mieć, nie ważne czy będzie
żywy czy martwy,

200
00:33:03,000 --> 00:33:06,000
choć wydaje mi się, 
że z trupem będzie prościej.

201
00:33:06,000 --> 00:33:09,000
Zatrudniam was, chłopcy,
na moją wyłączność,

202
00:33:09,000 --> 00:33:15,000
i zapłacę wam więcej pieniędzy
niż kiedykolwiek widzieliście.

203
00:33:15,000 --> 00:33:19,000
Chłopcy,

204
00:33:21,000 --> 00:33:25,000
polowanie się rozpoczęło.

205
00:33:59,000 --> 00:34:05,000
Głupi, pieprzony biały człowiek.

206
00:34:38,000 --> 00:34:41,000
Chcę, żeby to rozesłano telegrafem
we wszystkie strony.

207
00:34:41,000 --> 00:34:45,000
Ustalam nagrodę 500$,
niech o tym wiedzą stąd do piekła.

208
00:34:45,000 --> 00:34:50,000
Powiadom każdego strażnika, urzędnika
i każdego nieroba
w całej cholernej okolicy.

209
00:34:50,000 --> 00:34:53,000
Niech każdy wyruszy.
Chcę głowę tego skurwiela.

210
00:34:53,000 --> 00:34:59,000
I pamiętaj o zamieszczeniu opisu
mojego srokacza. Chcę tego konia z powrotem.

211
00:34:59,000 --> 00:35:02,000
Ten cholerny srokacz jest okrutnie głupim bydlęciem..

212
00:35:02,000 --> 00:35:07,000
Tak głupim, jak dzień jest długi.

213
00:35:07,000 --> 00:35:11,000
On się tak uparł na tego konia.
Jeśli o mnie chodzi...

214
00:35:11,000 --> 00:35:14,000
niech sobie kupi gniadosza
i wymaluje mu plamki białą farbą.

215
00:35:14,000 --> 00:35:16,000
Jezu Chryste.

216
00:35:16,000 --> 00:35:19,000
Pewnikiem, nie zawierzysz bydła człekowi, 
 który większość rozmowy...

217
00:35:19,000 --> 00:35:23,000
nawija do niedźwiedzia.

218
00:35:23,000 --> 00:35:29,000
Nawija
do cholernego niedźwiedzia.

219
00:35:48,000 --> 00:35:50,000
Owalne głazy spod ziemi...

220
00:35:50,000 --> 00:35:54,000
przemówiły poprzez ogień.

221
00:35:57,000 --> 00:35:59,000
Co?

222
00:35:59,000 --> 00:36:05,000
Rzeczy o podobnej naturze,
z czasem stają się podobnymi,

223
00:36:06,000 --> 00:36:12,000
a gadające kamienie przeleżały
długi czas w słońcu.

224
00:36:18,000 --> 00:36:20,000
Gadające kamienie?

225
00:36:20,000 --> 00:36:22,000
Niektórzy wierzą, że one 
zstępują z błyskawicą,

226
00:36:22,000 --> 00:36:28,000
ale ja wierzę, że one są na Ziemi
i są miotane błyskawicami.

227
00:36:32,000 --> 00:36:38,000
Czy zabiłeś białego człowieka
który zabił ciebie?

228
00:36:41,000 --> 00:36:45,000
Nie jestem martwy.

229
00:36:47,000 --> 00:36:53,000
Jakie imię ci dano przy narodzinach,
głupi biały człowieku?

230
00:36:55,000 --> 00:36:58,000
Blake.

231
00:36:58,000 --> 00:37:01,000
William Blake.

232
00:37:01,000 --> 00:37:04,000
Czy to kłamstwo?
Lub sztuczka białego człowieka?

233
00:37:04,000 --> 00:37:08,000
-Nie, Jestem William Blake.

234
00:37:10,000 --> 00:37:14,000
W takim razie jesteś truposzem.

235
00:37:14,000 --> 00:37:18,000
Przepraszam, ale..
nie rozmuniem.

236
00:37:18,000 --> 00:37:22,000
Czy naprawdę twoje imię
to William Blake?

237
00:37:22,000 --> 00:37:26,000
Tak.

238
00:37:33,000 --> 00:37:37,000
W blasku ranka
W nocy cieniach

239
00:37:39,000 --> 00:37:43,000
Ktoś się rodzi dla cierpienia.

240
00:37:45,000 --> 00:37:51,000
W nocy cieniach, w dnia jasności,

241
00:37:51,000 --> 00:37:55,000
Ktoś się rodzi
dla radości.

242
00:37:55,000 --> 00:37:59,000
Ktoś się rodzi
dla radości.

243
00:37:59,000 --> 00:38:03,000
Ktoś się rodzi
dla ciemności.

244
00:38:06,000 --> 00:38:10,000
Ja naprawdę nie rozumiem.

245
00:38:11,000 --> 00:38:14,000
Ale ja rozumiem, Williamie Blake'u.

246
00:38:14,000 --> 00:38:18,000
Byłeś poetą i malarzem.

247
00:38:19,000 --> 00:38:25,000
A teraz jesteś 
zabójcą białego człowieka

248
00:38:29,000 --> 00:38:35,000
Musisz teraz odpocząć,
Williamie Blake'u.

249
00:38:52,000 --> 00:38:56,000
Ktoś się rodzi
dla radości.

250
00:38:57,000 --> 00:39:01,000
Ktoś się rodzi
dla ciemności.

251
00:39:06,000 --> 00:39:10,000
Robię ciasteczka, Mamusiu.

252
00:39:18,000 --> 00:39:22,000
Złotko.

253
00:39:28,000 --> 00:39:31,000
Nie dotykałeś tego, co?

254
00:39:31,000 --> 00:39:33,000
- No jak?
- Nie.

255
00:39:33,000 --> 00:39:37,000
- Przysięgnij.
- Przysięgam.

256
00:39:38,000 --> 00:39:40,000
Przysięgnij mi, że mówisz prawdę.

257
00:39:40,000 --> 00:39:44,000
Tak, przysięgam. Mówię prawdę.

258
00:39:51,000 --> 00:39:55,000
I nikomu nigdy ani cholernego słowa!

259
00:39:55,000 --> 00:39:58,000
Zrozumiałeś?

260
00:39:58,000 --> 00:40:04,000
I nigdy nie zadawaj mi
żadnych pytań.

261
00:42:33,000 --> 00:42:37,000
Gdzie jesteśmy?

262
00:42:37,000 --> 00:42:40,000
Ktoś za tobą podąża,
Williamie Blake'u.

263
00:42:40,000 --> 00:42:46,000
Jesteś pewien?
To znaczy, skąd o tym wiesz?

264
00:42:49,000 --> 00:42:55,000
Często diabelski smród
białego człowieka wyprzedza go.

265
00:42:57,000 --> 00:43:01,000
To może, uh...

266
00:43:01,000 --> 00:43:05,000
Może powinniśmy, uh...

267
00:43:08,000 --> 00:43:11,000
Co powinniśmy zrobić?

268
00:43:11,000 --> 00:43:17,000
Orzeł nigdy nie stracił tyle czasu, jak wtedy
gdy poddał się naukom kruka.

269
00:43:37,000 --> 00:43:41,000
Chciałeś kiedyś być Księżycem?

270
00:43:41,000 --> 00:43:43,000
Jejku, mój Henio mi zmarzł.

271
00:43:43,000 --> 00:43:47,000
Oj, dalej!

272
00:43:48,000 --> 00:43:50,000
Jak długo moje spodnie były tak otwarte?

273
00:43:50,000 --> 00:43:52,000
Jedziemy razem tylko 
kilka dni, ale Jezu,

274
00:43:52,000 --> 00:43:54,000
któryś z was mógł wspomnieć,
o fakcie, że...

275
00:43:54,000 --> 00:43:59,000
Rozsiodłajcie
wasze cholerne konie.

276
00:43:59,000 --> 00:44:04,000
Rozsiodłajcie
wasze cholerne konie.

277
00:44:04,000 --> 00:44:08,000
Dalej.

278
00:44:09,000 --> 00:44:13,000
-Indianiec wykopał to palenisko.

279
00:44:13,000 --> 00:44:17,000
Oh.

280
00:44:17,000 --> 00:44:19,000
Oh, Indianin.

281
00:44:19,000 --> 00:44:21,000
My nie tropimy żadnych cholernych
Indiańców, Cole. To znaczy,

282
00:44:21,000 --> 00:44:25,000
do diabła, Dickinson nic nie wspominał
o tropieniu cholernych Indiańców.

283
00:44:25,000 --> 00:44:27,000
Ten chłopak
nazywa się William Blake.

284
00:44:27,000 --> 00:44:31,000
A może znasz wielu Indian nazwanych,
William Blake? Np."Bądź zdrów, Wodzu Billy"

285
00:44:31,000 --> 00:44:33,000
Słyszałeś coś?

286
00:44:33,000 --> 00:44:36,000
Co?

287
00:44:36,000 --> 00:44:40,000
-Słyszałeś?
- Nie. Nie.

288
00:44:40,000 --> 00:44:44,000
To pewnie nic nie było.

289
00:45:04,000 --> 00:45:07,000
Słyszałeś o Wilsonie?

290
00:45:07,000 --> 00:45:13,000
-Co?
- Czy słyszałeś o Cole'u Wilsonie?

291
00:45:13,000 --> 00:45:16,000
Co to za pytanie?
Pewnie, że wiem o Cole'u Wilsonie.

292
00:45:16,000 --> 00:45:18,000
Każdy wie o nim.
On jest żyjącą legendą

293
00:45:18,000 --> 00:45:22,000
Wydymał swoich rodziców.

294
00:45:23,000 --> 00:45:29,000
-Że co?
- Wydymał swoich rodziców.

295
00:45:31,000 --> 00:45:35,000
-Oboje?
-Taaa.

296
00:45:35,000 --> 00:45:41,000
Matkę. Ojca. Rodziców.
Oboje. Wydymał.

297
00:45:43,000 --> 00:45:47,000
Oh.

298
00:45:47,000 --> 00:45:50,000
I wiesz co słyszałem?

299
00:45:50,000 --> 00:45:56,000
Jak już ich zabił,
on ich ugotował i zjadł.

300
00:46:01,000 --> 00:46:04,000
Chcesz powiedzieć, że zabił
oboje rodzi....

301
00:46:04,000 --> 00:46:10,000
Mówię ci, że ich zabił.
Wydymał, ugotował i zjadł.

302
00:46:11,000 --> 00:46:14,000
On nie ma za krzty sumienia.
Rozumiesz co mówię?

303
00:46:14,000 --> 00:46:20,000
Podcięcie naszych cholernych gardeł w środku nocy
to dla niego jak spacerek.

304
00:46:22,000 --> 00:46:27,000
Kurcze, ktoś w twoim wieku, Jezu,

305
00:46:27,000 --> 00:46:31,000
gdybyś ty wbił w niego...

306
00:46:31,000 --> 00:46:37,000
"Johnny 'The Kid' Pickett
Zarżnął Cole'a Wilsona."

307
00:47:04,000 --> 00:47:07,000
Williamie Blake'u,

308
00:47:07,000 --> 00:47:13,000
czy wiesz jak posługiwać się bronią?

309
00:47:17,000 --> 00:47:23,000
-Nie bardzo.
-Ta broń zastąpi two język.

310
00:47:23,000 --> 00:47:25,000
Nauczysz się nią przemawiać,

311
00:47:25,000 --> 00:47:31,000
a twoja poezja będzie od teraz pisana krwią.

312
00:47:41,000 --> 00:47:45,000
Jak się nazywasz?

313
00:47:53,000 --> 00:47:57,000
Moje imię to Nikt.

314
00:47:57,000 --> 00:48:01,000
-Przepraszam?
-Moje imię to Exaybachay:

315
00:48:01,000 --> 00:48:07,000
Ten Który Odzywa Się Głośno,
Nic Nie Mówiąc.

316
00:48:08,000 --> 00:48:10,000
Ten który odzywa się...

317
00:48:10,000 --> 00:48:15,000
Myslałem, że powiedziałeś, 
że twoje imię to Nikt..

318
00:48:15,000 --> 00:48:19,000
Wolę być nazywany Nikt.

319
00:48:27,000 --> 00:48:29,000
Nikt?

320
00:48:29,000 --> 00:48:35,000
Hmm, czy nie powinieneś być
ze swoim plemieniem, lub coś w tym stylu?

321
00:48:37,000 --> 00:48:39,000
Moja krew jest zmieszana.

322
00:48:39,000 --> 00:48:44,000
Moja matka była
Ohm gahpi phi gun ni.

323
00:48:44,000 --> 00:48:48,000
Mój ojciec jest
Abso luka.

324
00:48:49,000 --> 00:48:51,000
Ta mieszanina
nie była uszanowana.

325
00:48:51,000 --> 00:48:54,000
Jako mały chłopiec,

326
00:48:54,000 --> 00:48:56,000
byłem często zostawiany samemu.

327
00:48:56,000 --> 00:48:59,000
Więc spędzałem wiele dni
podkradając się za łosiami...

328
00:48:59,000 --> 00:49:03,000
by udowodnić, że wkrótce stanę się dobrym myśliwym.

329
00:49:03,000 --> 00:49:07,000
W końcu, pewnego dnia,
moi krewni - łosie - zlitowali się nade mną

330
00:49:07,000 --> 00:49:11,000
i młody łoś
oddał mi swoje życie.

331
00:49:11,000 --> 00:49:14,000
Odebrałem mu je tylko za pomocą mojego noża

332
00:49:14,000 --> 00:49:19,000
Gdy szykowałem się do cięcia mięsa,
zaskoczyli mnie biali ludzie.

333
00:49:19,000 --> 00:49:21,000
To byli angielscy żołnierze.

334
00:49:21,000 --> 00:49:27,000
Ciąłem jednego nożem, lecz ogłuszyli mnie kolbą strzelby.

335
00:49:27,000 --> 00:49:29,000
Wszystko stało się ciemne.

336
00:49:29,000 --> 00:49:33,000
Wydawało się, że mój
duch mnie opuścił.

337
00:49:33,000 --> 00:49:36,000
-Zabrano mnie na wschód...

338
00:49:36,000 --> 00:49:39,000
w klatce.

339
00:49:39,000 --> 00:49:44,000
Zabrano mnie do Toronto,
potem do Philadelphi...

340
00:49:44,000 --> 00:49:46,000
a potem do New York.

341
00:49:46,000 --> 00:49:50,000
I za każdym razem, gdy przybywałem
do kolejnego miasta,

342
00:49:50,000 --> 00:49:52,000
w jakiś sposób biały człowiek przemieszczał...

343
00:49:52,000 --> 00:49:57,000
wszystkich swoich ludzi przede mną.

344
00:49:57,000 --> 00:50:01,000
Każde nowe miasto zawierało
tych samych białych ludzi co ostatnie,

345
00:50:01,000 --> 00:50:04,000
i nie mogłem pojąć
jak miasto pełne ludzi...

346
00:50:04,000 --> 00:50:09,000
może być przeniesione
tak szybko.

347
00:50:09,000 --> 00:50:12,000
W końcu, zabrano
mnie na statek...

348
00:50:12,000 --> 00:50:14,000
poprzez wielkie morze...

349
00:50:14,000 --> 00:50:17,000
aż do Anglii,

350
00:50:17,000 --> 00:50:19,000
i byłem pokazywany przed nimi...

351
00:50:19,000 --> 00:50:21,000
jak pojmane zwierzę,

352
00:50:21,000 --> 00:50:24,000
eksponat.

353
00:50:24,000 --> 00:50:28,000
Więc zacząłem ich udawać,
zachowywać jak oni...

354
00:50:28,000 --> 00:50:33,000
mając nadzieję, że stracą zainteresowanie
tym młodym dzikusem,

355
00:50:33,000 --> 00:50:35,000
ale ich zainteresowanie tylko urosło.

356
00:50:35,000 --> 00:50:40,000
Umieścili mnie więc
w szkołach białego człowieka.

357
00:50:40,000 --> 00:50:42,000
I to tam właśnie odkryłem...

358
00:50:42,000 --> 00:50:44,000
w książce...

359
00:50:44,000 --> 00:50:50,000
słowa, które ty,
William Blake, napisałeś.

360
00:50:50,000 --> 00:50:56,000
To były potężne słowa,
i one przemówiły do mnie.

361
00:50:56,000 --> 00:51:02,000
Snułem ostrożne plany,
i w końcu uciekłem.

362
00:51:03,000 --> 00:51:07,000
Ponownie przekoczyłem
wielki ocean.

363
00:51:07,000 --> 00:51:10,000
Widziałem wiele smutnych rzeczy...

364
00:51:10,000 --> 00:51:13,000
podczas powrotu
do ziem moich ludzi.

365
00:51:13,000 --> 00:51:16,000
A gdy zrozumieli
kim jestem,

366
00:51:16,000 --> 00:51:20,000
opowieści o moich przygodach
rozzłościły ich.

367
00:51:20,000 --> 00:51:22,000
Nazwali mnie kłamcą.

368
00:51:22,000 --> 00:51:28,000
" Exaybachay."
Ten Który Odzywa Się Głośno, Nic Nie Mówiąc.

369
00:51:28,000 --> 00:51:32,000
Oni kpili ze mnie.
Mój własny lud.

370
00:51:32,000 --> 00:51:38,000
I pozostawiono mnie
samego na północy.

371
00:51:38,000 --> 00:51:42,000
Jestem Nikim.

372
00:51:47,000 --> 00:51:50,000
Nie cieszysz się, że Słońce, tego, zachodzi? Że cię przygotowuje?

373
00:51:50,000 --> 00:51:54,000
Bo widzisz, co by było, gdyby tak
zniknęło nagle, jak, ten,
jak świeczka?

374
00:51:54,000 --> 00:51:57,000
Kapujesz o czym mówię?
Tak jakbyśmy jechali sobie,
wszystko widzieli wokół i siebie nawzajem...

375
00:51:57,000 --> 00:52:00,000
i, nagle bum! Nic nie widać!
Całkowite ciemności.

376
00:52:00,000 --> 00:52:04,000
Zesrałbym się ze strachu!

377
00:52:08,000 --> 00:52:12,000
Pewnego razu,
były trzy misie w lesie.

378
00:52:12,000 --> 00:52:16,000
Duże niedźwiedzisko,
średni niedźwiedź - mama...

379
00:52:16,000 --> 00:52:18,000
i malutki niedźwiadek - dziecko.

380
00:52:18,000 --> 00:52:23,000
Pewnego ranka
zabierali się za owsiankę na śniadanie.

381
00:52:23,000 --> 00:52:27,000
Mieli ogromną michę,
średnią i taką całkiem malutką.

382
00:52:27,000 --> 00:52:29,000
Owsianka była gorąca.

383
00:52:29,000 --> 00:52:33,000
Głupi biali ludzie.

384
00:52:33,000 --> 00:52:37,000
-Więc poszli sobie na spacer.
-Williamie Blake'u, idź do nich.

385
00:52:37,000 --> 00:52:42,000
-Nadeszła sobie dziewczynka, Złotowłosa. Ona była...
-Co?

386
00:52:42,000 --> 00:52:45,000
Sam? Dlaczego
ich po prostu nie ominiemy?

387
00:52:45,000 --> 00:52:48,000
Nie!

388
00:52:48,000 --> 00:52:50,000
Ty idź.

389
00:52:50,000 --> 00:52:53,000
To jest test.

390
00:52:53,000 --> 00:52:57,000
Nie znam tych ludzi,
a oni nie wyglądają zbyt przyjaźnie.

391
00:52:57,000 --> 00:53:01,000
-A jeśli mnie zabiją?
-Nikt będzie obserwował.

392
00:53:01,000 --> 00:53:04,000
Zachciało jej się spać,
więc poszła do ich sypialni.

393
00:53:04,000 --> 00:53:07,000
-Było tam wielkie łoże, średnie łóżko
i malutkie łóżeczko.

394
00:53:07,000 --> 00:53:09,000
-Pójdę.
- ...ich malutkiego łóżeczka.

395
00:53:09,000 --> 00:53:12,000
Wolałbym nie,
ale pójdę.

396
00:53:12,000 --> 00:53:15,000
Niedźwiedzie wróciły do domu.
Tata - miś mówi:,

397
00:53:15,000 --> 00:53:19,000
"Ktoś nam zjadł
naszą całą owsiankę."

398
00:53:19,000 --> 00:53:23,000
-Jak tam najlepiej się dostać?
-Bądź cicho i idź już.

399
00:53:23,000 --> 00:53:25,000
-I ją oskalpował
-W porządku.

400
00:53:25,000 --> 00:53:28,000
i urwał jej głowę.

401
00:53:28,000 --> 00:53:33,000
Wyrwał jej złote włosy,
i zrobił z nich sweter dla małego misia.

402
00:53:33,000 --> 00:53:36,000
-To straszne.
-Dziś przypomina nam się...

403
00:53:36,000 --> 00:53:39,000
złego cesarza
Nero Augustusa.

404
00:53:39,000 --> 00:53:43,000
On był plagą dla chrześcijan.

405
00:53:43,000 --> 00:53:45,000
Co to jest plaga?

406
00:53:45,000 --> 00:53:49,000
To jest... To jest wtedy, gdy
coś bardzo złego się wydarzy.

407
00:53:49,000 --> 00:53:52,000
Jak wszyscy umierają,
a ty nie możesz nic na to poradzić.

408
00:53:52,000 --> 00:53:55,000
Jak rój szarańczy.

409
00:53:55,000 --> 00:53:58,000
By ubawić swych gości,

410
00:53:58,000 --> 00:54:00,000
Nero rozświetlał swój ogród...

411
00:54:00,000 --> 00:54:04,000
ciałami żywych chrześcijan
pokrytych płonącą oliwą...

412
00:54:04,000 --> 00:54:10,000
rozciągniętych na płonących krzyżach, ukrzyżowanych.

413
00:54:10,000 --> 00:54:13,000
A na obiad,

414
00:54:13,000 --> 00:54:15,000
podawał chrześcijan
natartych przez jego strażników...

415
00:54:15,000 --> 00:54:19,000
pachnącymi ziołami i czosnkiem...

416
00:54:19,000 --> 00:54:22,000
i zaszytych w worki.

417
00:54:22,000 --> 00:54:26,000
A potem rzucali te worki dzikim psom.

418
00:54:26,000 --> 00:54:28,000
To straszne.

419
00:54:28,000 --> 00:54:33,000
-Okropne.
-To jest po prostu straszne.

420
00:54:33,000 --> 00:54:37,000
Wiecie, ja już... Ja nie mogę
więcej pić whiskey jak dawniej.

421
00:54:37,000 --> 00:54:39,000
Mój stary bebech
daje o sobie znać.

422
00:54:39,000 --> 00:54:41,000
I mam zawsze srakę, wiecie?

423
00:54:41,000 --> 00:54:44,000
Przykro mi, Wielki George'u.

424
00:54:44,000 --> 00:54:48,000
Mamy tu jedzenie, jakiego
nawet Złotowłosa nie próbowała.

425
00:54:48,000 --> 00:54:54,000
Myślę, że to ci pomoże na brzuch.

426
00:54:59,000 --> 00:55:03,000
Ta fasola jest do dupy.

427
00:55:03,000 --> 00:55:06,000
Czemu nie zamkniesz tej swojej jadaczki
i nie zajmiesz się swoją fasolą?

428
00:55:06,000 --> 00:55:11,000
Fasola, tego...Ta fasola jest z mięsem oposa,
a do tego przyprawiona.

429
00:55:11,000 --> 00:55:14,000
-Starałem się.
-No cóż, Sally,

430
00:55:14,000 --> 00:55:16,000
Mam gdzieś, co kto mówi.

431
00:55:16,000 --> 00:55:18,000
Uważam, że robisz świetną fasolę.

432
00:55:18,000 --> 00:55:21,000
A może opowiesz nam 
fragment Dobrej Księgi, co?

433
00:55:21,000 --> 00:55:27,000
Dziękuję, Wielki George'u.
Z przyjemnością to uczynię.

434
00:55:31,000 --> 00:55:35,000
"Tego dnia Pan odda cię w moje,

435
00:55:35,000 --> 00:55:39,000
A ja uderzę w ciebie i głowę ci odejmę,

436
00:55:39,000 --> 00:55:44,000
I padlinę rzucę bandzie Filistynów tego dnia...

437
00:55:44,000 --> 00:55:47,000
Ptactwu w powietrzu i dzikim bestiom na ziemi."

438
00:55:47,000 --> 00:55:49,000
Amen.

439
00:55:49,000 --> 00:55:55,000
-Co to jest Filistyn?
-Hmm, to jest taka bardzo brudna osoba...

440
00:56:00,000 --> 00:56:02,000
Witam.

441
00:56:02,000 --> 00:56:06,000
Czuję fasolkę.

442
00:56:08,000 --> 00:56:12,000
Z kim podróżujesz?

443
00:56:12,000 --> 00:56:14,000
Z Nikim.

444
00:56:14,000 --> 00:56:18,000
Dokąd podążasz?

445
00:56:19,000 --> 00:56:23,000
Nie wiem.

446
00:56:26,000 --> 00:56:28,000
Lubisz fasolkę?

447
00:56:28,000 --> 00:56:32,000
Bardzo lubię fasolkę.

448
00:56:32,000 --> 00:56:34,000
Masz jakiś tytoń?

449
00:56:34,000 --> 00:56:38,000
-Przykro mi, nie palę.
-Dałbyś mi trochę tytoniu?

450
00:56:38,000 --> 00:56:42,000
-Gdzybym miał.
-Wymienię fasolkę na tytoń.

451
00:56:42,000 --> 00:56:45,000
Nie mam tytoniu,
ale z przyjemnością skosztowałbym fasolki.

452
00:56:45,000 --> 00:56:47,000
Ranny.

453
00:56:47,000 --> 00:56:51,000
-Tak.
-Okularki.

454
00:56:51,000 --> 00:56:54,000
-Tak.
-Garniturek też ładny.

455
00:56:54,000 --> 00:56:57,000
-Wiesz, ja umiem nieźle czyścić.
-Naprawdę?

456
00:56:57,000 --> 00:57:00,000
-Taaa.
-Jakiego rozmiaru buty nosisz?

457
00:57:00,000 --> 00:57:03,000
-Dziesiątka.
-Sprawiają wrażenie wygodnych. Są takie?

458
00:57:03,000 --> 00:57:06,000
Nienajgorsze.

459
00:57:06,000 --> 00:57:08,000
Co to za kwiat?

460
00:57:08,000 --> 00:57:12,000
To? To jest róża...

461
00:57:12,000 --> 00:57:14,000
zrobiona z papieru.

462
00:57:14,000 --> 00:57:18,000
-Z paieru?
-Róża.
-Widzisz to?

463
00:57:20,000 --> 00:57:22,000
-Spójrz na ostrze tego noża.
-Hmm.

464
00:57:22,000 --> 00:57:24,000
-Poczuj je.
-Wolałbym nie.

465
00:57:24,000 --> 00:57:28,000
Oj, dalej.

466
00:57:28,000 --> 00:57:32,000
-Hmm.
-To jest... To jest bardzo ostry nóż.

467
00:57:32,000 --> 00:57:34,000
-Mm-hmm. Mm-hmm.
-Yeah. Yeah.

468
00:57:34,000 --> 00:57:38,000
-Jak to się nazywa?

469
00:57:38,000 --> 00:57:41,000
-Ładny.
-Przepraszam?

470
00:57:41,000 --> 00:57:46,000
Ten kapelusz.
Jak on się nazywa?

471
00:57:46,000 --> 00:57:49,000
Nie jestem pewien.

472
00:57:49,000 --> 00:57:52,000
Ah, twoje włosy.
Twoje włosy są miękkie..

473
00:57:52,000 --> 00:57:54,000
Jak u dziewczyny.

474
00:57:54,000 --> 00:57:58,000
Na boga, ale są miękkie.

475
00:57:58,000 --> 00:58:00,000
Co ty robisz, że one takie są?

476
00:58:00,000 --> 00:58:05,000
Widzisz te moje kłaki, są jak...
No, są jak wysuszone siano.

477
00:58:05,000 --> 00:58:07,000
-Nic się nie da z nimi zrobić.
- Hm.

478
00:58:07,000 --> 00:58:12,000
Jak to robisz... Jak sprawiasz, że one
takie się stają i nie zmieniają się?

479
00:58:12,000 --> 00:58:14,000
Mam chyba po prostu szczęście.

480
00:58:14,000 --> 00:58:17,000
Szczęście, tak.

481
00:58:17,000 --> 00:58:19,000
O tak!

482
00:58:19,000 --> 00:58:21,000
Do diaska.
Trzymaj swoje łapy z dala.

483
00:58:21,000 --> 00:58:24,000
Chyba mówiłem ci, żebyś mnie nie dotykał.

484
00:58:24,000 --> 00:58:27,000
Gówno mnie obchodzi co ty mi mówiłeś. Trzymaj łapy z dala od jego włosów.

485
00:58:27,000 --> 00:58:29,000
Czemu? Co to ma wspólnego z tobą, co?

486
00:58:29,000 --> 00:58:31,000
Właśnie dużo ma wspólnego ze mną, do cholery.

487
00:58:31,000 --> 00:58:34,000
-Naprawdę? Ten jest mój!!
-Dokładnie.

488
00:58:34,000 --> 00:58:36,000
-Ten jest twój?
-Tak!

489
00:58:36,000 --> 00:58:39,000
Ten jest mój, Wielki George'u.
Ty miałeś ostatniego.

490
00:58:39,000 --> 00:58:42,000
-Czyżby?
-Pierwszy go zobaczyłem.

491
00:58:42,000 --> 00:58:46,000
Gówno mnie obchodzi kto zobaczył
co i kogo, co zrobił, albo kto zrobił kogo.

492
00:58:46,000 --> 00:58:49,000
Ty miałeś ostatniego Filistyna.
Ten jest mój.

493
00:58:49,000 --> 00:58:51,000
Jeśli zechcę tego,
to też będzie mój.

494
00:58:51,000 --> 00:58:56,000
Dobra. A co będzie
jeśli cię po prostu zastrzelę, co?

495
00:58:56,000 --> 00:58:58,000
-Co ty na to?
-Zastrzelisz mnie?

496
00:58:58,000 --> 00:59:01,000
-Dokładnie.
-No to czemu nie strzelasz, do cholery?

497
00:59:01,000 --> 00:59:04,000
-Zrobię to. Zaraz cię zastrzelę.
-No dalej. Zastrzel mnie.

498
00:59:04,000 --> 00:59:07,000
-Strzelę.
-Więc przestań o tym gadać tylko zrób to!

499
00:59:07,000 --> 00:59:11,000
Zrobię.

500
00:59:11,000 --> 00:59:15,000
-Proszę bardzo.
-O dobry boże, jestem trafiony. Panie zmiłuj się!

501
00:59:15,000 --> 00:59:18,000
Pali jak ogień piekielny!
Ty sukinsynu.

502
00:59:18,000 --> 00:59:22,000
Teraz będę musiał
kogoś zabić.

503
00:59:27,000 --> 00:59:33,000
No, do diaska,
 Nikt cię tu nie znajdzie.

504
00:59:33,000 --> 00:59:37,000
-Co do cholery?
-Nikt.

505
00:59:39,000 --> 00:59:45,000
O Jezusowe niedźwiadki i wiewiórki...

506
00:59:50,000 --> 00:59:53,000
Gotowałem, sprzątałem i szyłem...

507
00:59:53,000 --> 00:59:57,000
i mam prawo do...

508
00:59:59,000 --> 01:00:03,000
- Yee !

509
01:00:10,000 --> 01:00:14,000
Hootka.

510
01:01:04,000 --> 01:01:08,000
To ja.

511
01:01:21,000 --> 01:01:25,000
Poszukiwany

512
01:01:25,000 --> 01:01:31,000
"Brutalny morderca Thel Russell
i Charles'a Ludlow'a Dickinson'a."

513
01:01:33,000 --> 01:01:37,000
Nie zabiłem Thel.

514
01:01:42,000 --> 01:01:46,000
Nie zabiłem Thel.

515
01:01:49,000 --> 01:01:53,000
Twoje czyny są bezcelowe.

516
01:01:53,000 --> 01:01:59,000
To wszystko jest ustawione.
Niemożliwe...

517
01:02:04,000 --> 01:02:10,000
Nie powstrzymasz chmur
budując statek.

518
01:02:10,000 --> 01:02:14,000
Co? Co powiedziałeś?

519
01:02:16,000 --> 01:02:19,000
Wiesz co, mam dość już
tego indiańskiego paplania.

520
01:02:19,000 --> 01:02:25,000
Nie zrozumiałem jeszcze słowa, które powiedziałeś
odkąd cię spotkałem, ani jednego słowa.

521
01:02:25,000 --> 01:02:28,000
Jesteś pewien, 
że nie masz tytoniu?

522
01:02:28,000 --> 01:02:31,000
Już ci mówiłem, że
nie palę.

523
01:02:31,000 --> 01:02:37,000
A skoro nie palę, to jest
wielce prawdopodobne, że nie mam tytoniu, prawda?

524
01:02:39,000 --> 01:02:43,000
[po indiańsku]
William Blake.

525
01:03:22,000 --> 01:03:26,000
Myślę, że najlepszą radą
jest nie słuchać żadnych rad.

526
01:03:26,000 --> 01:03:30,000
Whoa, whoa, whoa,
whoa, whoa, whoa.

527
01:03:30,000 --> 01:03:32,000
Co to do cholery...

528
01:03:32,000 --> 01:03:36,000
jest?

529
01:03:47,000 --> 01:03:49,000
Co tam jest napisane?

530
01:03:49,000 --> 01:03:53,000
Czytaj.

531
01:03:53,000 --> 01:03:57,000
-"Poszukiwany: William Blake."
-Hę?

532
01:03:57,000 --> 01:04:01,000
"Wartość $500."

533
01:04:02,000 --> 01:04:06,000
Kurde.

534
01:04:06,000 --> 01:04:10,000
Cholera, jesteśmy bardziej wyruchani niż
dziwka przed zamknięciem burdelu, co?

535
01:04:10,000 --> 01:04:14,000
To przez Dickinson'a, co?

536
01:04:14,000 --> 01:04:16,000
Powiedzieć ci co tu jest napisane?

537
01:04:16,000 --> 01:04:20,000
Tu jest napisane, że
jakiś traper w futrze,

538
01:04:20,000 --> 01:04:26,000
jakiś śmierdzący fasolowiec, łazęga,
ktoś taki zgarnie nagrodę.

539
01:04:26,000 --> 01:04:29,000
To ci się podoba?
 Co?

540
01:04:29,000 --> 01:04:32,000
- Cholerny dziad.
- Niech to szlag trafi.

541
01:04:32,000 --> 01:04:35,000
Pięćset dolarów.
Nie rozumiem.

542
01:04:35,000 --> 01:04:40,000
Myślałem, że nas wynajął jako jedynych.
Przecież zapłacił w złocie z góry.

543
01:04:40,000 --> 01:04:43,000
Spadam stąd... Wynoszę się z 
tego gównianego bagna

544
01:04:43,000 --> 01:04:45,000
od dwóch maniaków.

545
01:04:45,000 --> 01:04:47,000
Z których jeden nic nie mówi,

546
01:04:47,000 --> 01:04:51,000
A drugiemu jadaczka się nie zamyka.

547
01:04:51,000 --> 01:04:55,000
- Będziesz ronił łzy za nami?

548
01:05:11,000 --> 01:05:17,000
Nie robiłbym tego,
gdybym był tobą.

549
01:05:19,000 --> 01:05:25,000
- Czemu nie?
- Bo to ci zaszkodzi.

550
01:05:25,000 --> 01:05:28,000
Pierdol się.

551
01:05:28,000 --> 01:05:31,000
- Ja mam się pierdolić?

552
01:05:31,000 --> 01:05:35,000
Sam się pierdol.

553
01:05:48,000 --> 01:05:51,000
O cholera.

554
01:05:51,000 --> 01:05:55,000
Cole, na boga.

555
01:05:55,000 --> 01:05:58,000
To jeszcze dzieciak.

556
01:05:58,000 --> 01:06:02,000
Teraz jest błotną kukiełką Navaho.

557
01:06:02,000 --> 01:06:06,000
Taa.

558
01:07:19,000 --> 01:07:23,000
Aho.

559
01:07:33,000 --> 01:07:37,000
Właśnie spożyłem...

560
01:07:37,000 --> 01:07:40,000
pokarm Wielkiego Ducha...

561
01:07:40,000 --> 01:07:43,000
i ojca Peyote.

562
01:07:43,000 --> 01:07:49,000
Czy ja też mógłbym spróbować kawałek?

563
01:07:49,000 --> 01:07:53,000
To nie jest nawet dla ciebie, Williamie Blake'u.

564
01:07:53,000 --> 01:07:56,000
Lecznicze kwiaty...

565
01:07:56,000 --> 01:08:02,000
dają święte wizje
które nie są odpowiednie dla ciebie teraz.

566
01:08:04,000 --> 01:08:08,000
Moim południowym braciom
zakazali używania tego...

567
01:08:08,000 --> 01:08:11,000
diabły z Hiszpanii.

568
01:08:11,000 --> 01:08:14,000
Lecz teraz,

569
01:08:14,000 --> 01:08:18,000
nawet Notoemne
i Dene...

570
01:08:19,000 --> 01:08:23,000
znają miłosne ścieżki pokarmu.

571
01:09:33,000 --> 01:09:35,000
No co?

572
01:09:35,000 --> 01:09:39,000
Na co się patrzysz?

573
01:10:22,000 --> 01:10:26,000
William Blake.

574
01:10:27,000 --> 01:10:33,000
To takie dziwne, że nie pamiętasz
nic ze swojej poezji.

575
01:10:34,000 --> 01:10:37,000
Nie znam się na poezji.

576
01:10:37,000 --> 01:10:41,000
Oh, jesteś taki skromny.

577
01:10:48,000 --> 01:10:52,000
Posłuchaj...

578
01:10:52,000 --> 01:10:56,000
Czuję się bardzo słaby.

579
01:10:56,000 --> 01:11:00,000
Jestem głodny.

580
01:11:01,000 --> 01:11:05,000
Wyprawa po wizje jest wielkim błogosławieństwem,
Williamie Blake'u.

581
01:11:05,000 --> 01:11:11,000
By tam dotrzeć,
trzeba wytrzymać bez jedzenia i wody.

582
01:11:11,000 --> 01:11:14,000
Wszystkie święte duchy...

583
01:11:14,000 --> 01:11:17,000
rozpoznają tych, którzy poszczą.

584
01:11:17,000 --> 01:11:23,000
Dobrze jest się przygotować
do podróż w ten sposób.

585
01:11:30,000 --> 01:11:34,000
Gdzieś podziałem moje okulary.

586
01:11:37,000 --> 01:11:41,000
Nie widzę wyraźnie.

587
01:11:46,000 --> 01:11:51,000
Byc może będziesz widział
wyraźniej bez nich.

588
01:11:51,000 --> 01:11:57,000
Jesteś bardzo dziwnym człowiekiem.

589
01:11:58,000 --> 01:12:02,000
Bardzo dziwnym.

590
01:12:39,000 --> 01:12:45,000
Niech Wielki Duch czuwa nad tobą, Williamie Blake'u.

591
01:13:13,000 --> 01:13:17,000
Nikt?

592
01:13:28,000 --> 01:13:32,000
Nikt?

593
01:13:35,000 --> 01:13:39,000
Nikt?

594
01:13:43,000 --> 01:13:47,000
Nikt?

595
01:14:46,000 --> 01:14:50,000
- Hej, Marvin.
- Co?

596
01:14:52,000 --> 01:14:55,000
Czy w telegramie Dickinsona 
był opis konia, który...

597
01:14:55,000 --> 01:14:57,000
ten pierdolony morderca ukradł?

598
01:14:57,000 --> 01:15:03,000
Był, Lee. Srokacz,
właśnie taki jak ten.

599
01:15:06,000 --> 01:15:10,000
Białe nogi, brązowy zad,
brązowe boki.

600
01:15:10,000 --> 01:15:13,000
Naprawdę? Nie wydaje mi się, Marvin.

601
01:15:13,000 --> 01:15:18,000
Ty dupku... Masz ten telegram ze sobą.
Wyciągnij go i sam zobacz.

602
01:15:18,000 --> 01:15:22,000
Racja, mam go tu.
Sprawdzę.

603
01:15:22,000 --> 01:15:28,000
Chyba myślałem
o tych plakatach "poszukiwany"

604
01:15:35,000 --> 01:15:39,000
Lee! To ten!

605
01:15:42,000 --> 01:15:45,000
Jesteś William Blake?

606
01:15:45,000 --> 01:15:49,000
Tak, to ja.

607
01:15:49,000 --> 01:15:53,000
Znasz moją poezję?

608
01:16:37,000 --> 01:16:41,000
Ktoś się rodzi dla ciemności.

609
01:17:00,000 --> 01:17:03,000
No cóż, nie od razu Rzym
zbudowali, Cole.

610
01:17:03,000 --> 01:17:09,000
Bo ja nie akurat nie
nadzorowałem tej roboty...

611
01:17:39,000 --> 01:17:43,000
Świeże trupy.

612
01:17:45,000 --> 01:17:49,000
Taa. Cholera, znowu nie ma tytoniu.

613
01:17:49,000 --> 01:17:53,000
A to, eee, jakiś
telegram czy jak?

614
01:17:53,000 --> 01:17:57,000
Co tam stoi?

615
01:17:57,000 --> 01:17:59,000
To znowu Dickinson.

616
01:17:59,000 --> 01:18:05,000
Oh, cholerny Dickinson. Chcesz powiedzieć, że on
teraz wciągnął w to prawo?

617
01:18:05,000 --> 01:18:09,000
Jezu.

618
01:18:09,000 --> 01:18:15,000
Powiem ci coś. Jeśli ten koleś - Blake,
będzie dalej rozwalał szeryfów,

619
01:18:15,000 --> 01:18:19,000
Zacznę gnojka lubić.

620
01:18:25,000 --> 01:18:31,000
Wygląda, jak cholerny święty obrazek.

621
01:18:56,000 --> 01:18:58,000
Tak, czy owak, wracając do początku opowieści,

622
01:18:58,000 --> 01:19:00,000
mój dziadzio przybył ze Szkocji.

623
01:19:00,000 --> 01:19:03,000
Był on członkiem
klanu MacTwill.

624
01:19:03,000 --> 01:19:08,000
Uh, ten, uh, krata klanowa
była złoto purpurowa,
jeśli pamiętam dobrze.

625
01:19:08,000 --> 01:19:11,000
Nigdy nie nosiłem nic z tego na sobie.

626
01:19:11,000 --> 01:19:14,000
Potem opuścił przedrostek " Mac" przed nazwiskiem
jak zdecydował wyruszyć na Zachód...

627
01:19:17,000 --> 01:19:20,000
A jak z twoją historią rodzinną, Cole? Niech zgadnę.

628
01:19:20,000 --> 01:19:24,000
Myślę, że jesteś z Niemców?
I co, mam rację?

629
01:19:24,000 --> 01:19:26,000
Jestem blisko?

630
01:19:26,000 --> 01:19:30,000
Austriak?

631
01:20:22,000 --> 01:20:28,000
Chciałbym rozmawiać z Panem Dickinsonem.

632
01:20:28,000 --> 01:20:34,000
-Nalegam, by rozmawiać z Panem Dickinsonem.

633
01:23:15,000 --> 01:23:19,000
Cholerni Indiańce.

634
01:26:54,000 --> 01:26:58,000
Oh!

635
01:27:07,000 --> 01:27:11,000
-Nikt?
-William Blake.

636
01:27:29,000 --> 01:27:33,000
-Jest zdenerwowana.

637
01:28:12,000 --> 01:28:16,000
-Jest piękna.

638
01:28:21,000 --> 01:28:25,000
-Nie chciała Cię tak nazwać.
- Hę?

639
01:28:25,000 --> 01:28:28,000
Ale przerwałeś bardzo romantyczną
chwilę, Williamie Blake'u.

640
01:28:28,000 --> 01:28:30,000
Oh. Przepraszam.

641
01:28:30,000 --> 01:28:34,000
Zostań tu, aż nie wrócę.

642
01:28:50,000 --> 01:28:53,000
Nie pozwól, by Słońce wypaliło Ci dziurę w dupie, Williamie Blake'u.

643
01:28:53,000 --> 01:28:56,000
Powstań teraz i prowadź
wóz swój i pług...

644
01:28:56,000 --> 01:29:00,000
poprzez kości zmarłych.

645
01:29:01,000 --> 01:29:03,000
Czy masz wciąż moje okulary?

646
01:29:03,000 --> 01:29:06,000
Nie. Przehandlowałem je.

647
01:29:06,000 --> 01:29:11,000
-Przehandlowałeś je?
-Masz trochę tytoniu?

648
01:29:11,000 --> 01:29:14,000
Nie. Przehandlowałem go.

649
01:29:14,000 --> 01:29:18,000
-Na co?
-Nie powiem.

650
01:29:20,000 --> 01:29:24,000
-Kłamca.
-Złodzej.

651
01:30:32,000 --> 01:30:38,000
"Nie dbam o to, że miałaś 16 mężów".

652
01:30:38,000 --> 01:30:41,000
"I tak Cię kocham".

653
01:30:41,000 --> 01:30:45,000
Yo-ho yo-ho-yo.

654
01:30:51,000 --> 01:30:55,000
Zabiorę Cię do mostu zbudowanego z wody.

655
01:30:55,000 --> 01:30:58,000
Do lustra.

656
01:30:58,000 --> 01:31:03,000
I wtedy będziesz mógł przejść na 
następny poziom świata.

657
01:31:03,000 --> 01:31:06,000
Miejsce z którego
William Blake pochodzi.

658
01:31:06,000 --> 01:31:09,000
Gdzie jego duchy przynależą.

659
01:31:09,000 --> 01:31:14,000
Muszę się tylko upewnić, że powrócisz
przez lustro w tym miejscu...

660
01:31:14,000 --> 01:31:20,000
gdzie morze łączy się z niebem.

661
01:31:59,000 --> 01:32:03,000
Punkt handlowy białego człowieka.

662
01:32:03,000 --> 01:32:06,000
Indianie dostają tu chorób.

663
01:32:06,000 --> 01:32:08,000
Co masz na myśli?

664
01:32:08,000 --> 01:32:12,000
Ospa, gruźlica...

665
01:32:13,000 --> 01:32:16,000
Koce są zakażone.

666
01:32:16,000 --> 01:32:22,000
Choroby rozprzestrzeniają się po osadach.

667
01:32:22,000 --> 01:32:24,000
Widzę, że masz nową broń.

668
01:32:24,000 --> 01:32:28,000
Hmm? Oh, tak.
Mam Winchestera.

669
01:32:29,000 --> 01:32:32,000
-Masz, weź go.
-Nie.

670
01:32:32,000 --> 01:32:34,000
Napawdę.
Weź go.

671
01:32:34,000 --> 01:32:36,000
Zabrałem go martwemu białemu człowiekowi.

672
01:32:36,000 --> 01:32:42,000
Williamie Blake'u, czy Ty zabiłeś
tego białego człowieka?

673
01:32:42,000 --> 01:32:45,000
Tak.

674
01:32:45,000 --> 01:32:51,000
William Blake zabił białego człowieka.

675
01:33:02,000 --> 01:33:06,000
Potrzebujemy canoe.

676
01:33:43,000 --> 01:33:47,000
Woda.

677
01:34:22,000 --> 01:34:27,000
"Brutalne morderstwa Charlesa Dickinson'a
i narzeczonej, Thel Russell.

678
01:34:27,000 --> 01:34:30,000
Także morderstwa następujących
szeryfów terytorialnych...

679
01:34:30,000 --> 01:34:34,000
...Wielki George Drakoulious,

680
01:34:35,000 --> 01:34:41,000
Benmont Tench i Salvatore Sally Jenko."

681
01:34:42,000 --> 01:34:45,000
-Nieźle.
-Co?

682
01:34:45,000 --> 01:34:51,000
Niezły opis Ciebie, Williamie Blake'u.

683
01:34:54,000 --> 01:34:58,000
Proszę, to dla Ciebie.

684
01:34:58,000 --> 01:35:02,000
-To prezent.
- Aho.

685
01:35:18,000 --> 01:35:22,000
Dzień dobry.
Służmy Panu,

686
01:35:22,000 --> 01:35:25,000
a jego święte zwierzchnictwo niech 
nas wiedzie przez posępne życia.

687
01:35:25,000 --> 01:35:28,000
Czy mogę służyć,
biedny człowieku?

688
01:35:28,000 --> 01:35:30,000
Cała nasza amunicja jest gwarantowana.

689
01:35:30,000 --> 01:35:36,000
Cała ostatnia partia była osobiście
pobłogosławiona przez arybiskupa Detroit.

690
01:35:42,000 --> 01:35:45,000
Dzień dobry.

691
01:35:45,000 --> 01:35:50,000
Niech nasz Pan Jezus Chrystus
zmyje tę Ziemię swym świętym światłem...

692
01:35:50,000 --> 01:35:56,000
i uwolni najciemniejsze jej zakamarki
od pogan i Filistynów.

693
01:35:57,000 --> 01:36:00,000
Wizja Chrystusa, którą przedstawiasz...

694
01:36:00,000 --> 01:36:06,000
jest największym wrogiem mojej.

695
01:36:14,000 --> 01:36:17,000
Czy masz tytoń?

696
01:36:17,000 --> 01:36:20,000
Oczywiście, że nie.

697
01:36:20,000 --> 01:36:23,000
Czy tam za tobą, to nie są
puszki z tytoniem?

698
01:36:23,000 --> 01:36:27,000
Tak, ale są one puste.

699
01:36:28,000 --> 01:36:31,000
Nie ma w nich tytoniu.

700
01:36:31,000 --> 01:36:36,000
Może mógłbym zaoferować trochę paciorków...

701
01:36:36,000 --> 01:36:40,000
albo może koc?

702
01:36:41,000 --> 01:36:45,000
Koc.

703
01:36:45,000 --> 01:36:49,000
Tak, przyjacielu.
Amunicja.

704
01:36:49,000 --> 01:36:53,000
Poproszę trochę tytoniu.

705
01:36:55,000 --> 01:37:01,000
No cóż, chyba jeszcze mam
pęczek albo dwa.

706
01:37:01,000 --> 01:37:06,000
Z moim osobistych zapasów, rozumiecie?

707
01:37:06,000 --> 01:37:10,000
Tylko dla dobrych przyjaciół.

708
01:37:15,000 --> 01:37:19,000
Dobry Boże.

709
01:37:19,000 --> 01:37:23,000
Ty jesteś William Blake.

710
01:37:24,000 --> 01:37:27,000
Tak, to ja.

711
01:37:27,000 --> 01:37:30,000
Chwała Panu Wszechmogącemu.

712
01:37:30,000 --> 01:37:36,000
Czy mógłbym się ośmielić i poprosić Pana...

713
01:37:37,000 --> 01:37:41,000
o autograf?

714
01:37:43,000 --> 01:37:49,000
Proszę, najmilszy Panie.
Byłbym zaszczycony.

715
01:37:52,000 --> 01:37:56,000
Przepraszam.

716
01:38:02,000 --> 01:38:06,000
To jest mój autograf.

717
01:38:07,000 --> 01:38:13,000
Niech Bóg przeklnie twoją duszę
i skaże na ognie piekielne.

718
01:38:15,000 --> 01:38:19,000
Już to uczynił.

719
01:38:39,000 --> 01:38:43,000
Hootka.

720
01:38:44,000 --> 01:38:48,000
Jestem zmęczony.

721
01:38:52,000 --> 01:38:56,000
Uwolnię konie.

722
01:39:52,000 --> 01:39:56,000
Widzę, że znowu zebrałeś
kawałek metalu białego człowieka.

723
01:39:56,000 --> 01:40:01,000
Tak. Wygląda na to, że je przyciągam.

724
01:40:06,000 --> 01:40:12,000
Dobry dzień na przejażdżkę canoe.

725
01:41:47,000 --> 01:41:51,000
Nikt?

726
01:41:53,000 --> 01:41:56,000
Czy to jest łódź...

727
01:41:56,000 --> 01:42:00,000
która zabierze mnie poprzez
lustro wody?

728
01:42:00,000 --> 01:42:03,000
Nie.

729
01:42:03,000 --> 01:42:09,000
Ta łódź jest na to za słaba,
William Blake.

730
01:42:21,000 --> 01:42:27,000
William Blake jest już legendą.

731
01:42:27,000 --> 01:42:33,000
Jest moim dobrym przyjacielem...

732
01:45:49,000 --> 01:45:53,000
Powstań,
Williamie Blake'u.

733
01:45:57,000 --> 01:46:00,000
William Blake.

734
01:46:00,000 --> 01:46:04,000
Ah.

735
01:46:33,000 --> 01:46:39,000
Krocz dumnie,
Williamie Blake'u.

736
01:48:39,000 --> 01:48:43,000
Ten człowiek?
Znam go.

737
01:48:45,000 --> 01:48:51,000
To wielki budowniczy
morskich canoe.

738
01:53:29,000 --> 01:53:33,000
Witaj.

739
01:53:35,000 --> 01:53:40,000
Przygotowałem Ci canoe
z cedrowych konarów.

740
01:53:40,000 --> 01:53:44,000
Już czas być wyruszył, Williamie Blake'u.

741
01:53:44,000 --> 01:53:50,000
Czas byś wrócił tam,
skąd przybyłeś.

742
01:53:51,000 --> 01:53:54,000
Masz na myśli Cleveland?

743
01:53:54,000 --> 01:53:58,000
Z powrotem do miejsca, z którego
wszystkie duchy przybywają...

744
01:53:58,000 --> 01:54:02,000
i do którego
duchy powracają.

745
01:54:05,000 --> 01:54:11,000
Ten świat już nie będzie zaprzątał Twoich myśli.

746
01:54:19,000 --> 01:54:22,000
Znalazłem trochę tytoniu.

747
01:54:22,000 --> 01:54:26,000
Tytoń
przyda Ci się na drogę,

748
01:54:26,000 --> 01:54:30,000
William Blake.

749
01:54:40,000 --> 01:54:43,000
Nikt.

750
01:54:43,000 --> 01:54:47,000
Ja nie palę.

751
01:55:09,000 --> 01:55:13,000
Aho, William Blake.

752
01:57:15,000 --> 01:57:17,000
Z angielskiego przetłumaczył

753
01:57:17,000 --> 01:57:20,000
SQADER@PS.PL

754
01:57:20,000 --> 01:57:23,000
poprawił Lorefold

755
01:57:23,000 --> 01:57:23,000
>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<
>>>>>>>> nowa wizja napisów <<<<<<<<

